Więcej newsów

Lublin: jest dozwolone zaaranżować się na rozmowę z urzędnikiem przez telefon 2008-04-03 Zamiast stać w kolejce, na rozmowę z urzędnikiem jest dozwolone zaaranżować się telefonicznie. To nowość w lubelskim ratuszu

Rozpoczął się kulminacja NATO w Bukareszcie 2008-04-03 Wczoraj rozpoczął się kulminacja NATO w Bukareszcie. w trakcie trzydniowych rozmów i spotkań przywódcy 26 państw członkowskich zajmą się przyszłością misji w Afganistanie i rozszerzeniem sojuszu w kontekście stosunków z Rosją

Turcja nie ustaje w prewencyjnej walce z Al-Kaidą 2008-04-03 Lokalne publikatory poinformowały, iż podejrzani zostali zatrzymani na przestrzeni kilku równoległych akcji w różnych dzielnicach Stambułu, a następnie przesłuchani na mocy policję



Kaczyński: Tusk nazwał mnie potworem

Kaczyński: Tusk nazwał mnie potworem 4 kwietnia 2008

"Potwór dzwoni" - istotnie jak słychać powiedział o Jarosławie Kaczyńskim premier Donald Tusk, kiedy ten skontaktował się z bratem na przestrzeni trwających na Helu rozmów o Traktacie lizbońskim.

Jak powiedział, kiedy na przestrzeni rozmów prezydenta i sztuka teatralna na Helu usłyszał w telewizji, że ustalenia uprzednio się zakończyły, był bardzo zdziwiony, że towarzysz do niego nie zadzwonił.

Jarosław Kaczyński podkreślił w środę w „Sygnałach Dnia”, że całe scena traktuje jedynie jako anegdota

"Zadzwoniłem i okazało się, że ustalenia jeszcze trwają. towarzysz powiedział do mnie: „Pan premier tu jeszcze jest”, a wtedy usłyszałem: bies dzwoni” - relacjonował Kaczyński, zastrzegając jednocześnie: "Tego nie mówił należący do mnie brat".

Prezes PiS przyznał, że ws. Traktatu lizbońskiego między przedtem a bratem doszło do różnicy zdań, bo – jak podkreślał - "rozbieżności zdarzają się im raczej często".

"Cała ta opowieść, narracja o braciach Kaczyńskich, z których jeden jest zależny drugiemu, jest ot tak jednym wielkim kłamstwem, częścią syndromu propagandowego, skierowanego przeciwko nam" – powiedział naczelny PiS. "Różniliśmy się w poglądach w celu Traktatu, przecież to nie była różnica, która by oznaczała niejaki dezintegracja między nami" - zaznaczył.